piątek, 12 kwietnia 2013
Harry część 4
To jest ostatnia 4 i ostatnia część z +18 ;DD
-------------------------------------------------------------------------------------------
Zaprowadził cię do waszego pokoju zamknął drzwi na klucz i....
Odrazu rzucił cię na łóżko i położył się na ciebie zaczeliście się łapczywie całować.Poczułaś jego delikatne dłonie pod swoją koszulką. Po chwili zdjął ją z ciebie i zabrał się za zdejmowanie szortów. Gdy zostałaś w samej bieliźnie zdjęłaś mu koszulkę a po chwili spodnie. Harry odpiął ci stanik i rzucił go pod szafę. Zaczął składac delikatne pocałunki na twojej szyi. Ty cicho jęczałaś. Hazza schodził coraz niżej. Gdy był na brzuchu spojrzał na ciebie i powiedział:
-Jesteś tego pewna? Nie zmuszam cię do niczego, chociaż mam na ciebie wielką ochotę...-Zbliżył się do twojej twarzy.Ty odpowiedziałaś
-Jeśli nie chcesz tego robić to okey
-Przecież wiesz że chcę.-Powiedział przygryzając twoje ucho.
-To bierz mnie, kociaku.-odpowiedZiałaś z seksownym uśmiechem.
Obróciliście się tak, że ty teraz górowałaś. U siadłaś na niego okrakiem i zaczęłaś całować jego umięśniony tors. Zbliżyłaś się do jego męskości spojrzałaś na niego a on się uśmiechnął. Po chwili ściągnęłaś jego bokserki. Zobaczyłaś jego kolegę i oblizałaś usta. Wzięłas go do ręki i wsadziłaś go do buzi. Ruszałaś głową w górę i w dół. Chłopak zaczął jęczeć.
-Ochhh...... Achhh.... Dłużej nie wytrzmam...Już dosyć!- Wyciągnął penisa z twojej buzi. Obróciliście się tak, ze ty byłaś teraz na dole. Harry sciągnął twoje stringi i delikatnym ruchem wszedł w ciebie. Jęczałaś i krzyczałaś
-Ech.. Harry.. Ach..
Harry przyśpieszył swoje ruchy bo widział że ci się to podoba. Jego ruchy stawały się coraz bardziej dzikie. Dałaś mu znak że zaraz dojdziesz. On tylko się uśmiechnął. Zrobił kilka mocnych pchnięć i oboje doszliście w tym samym momencie. Położył się obok ciebie pocałował cię namiętnie i powiedział:
-Kocham cię. Rozumiesz? Kocham cię. Byłaś wspaniała.
-Ja ciebie też kocham Przy tobie czuję się bezpieczna. Jesteś najlepszy.-powiedziałaś całując go w czoło. Harry założył bokserki.Po chwili odpłynęliście w krainę morfeusza wtuleni w siebie. Obudziły cię promienie słońca.Popatrzałaś na Hazze tak słodko spał niechciałaś go budzić. Poszłaś do łazienki się ubrać i pomalować.Wyszłaś z łazienki i chciałas juz wychodzić gdy usłyszałaś głos swojego ukochanego:
-Skarbie gdzie idziesz zostań ze mną proszę!-Zrobił minę zbitego pieska
-No dobrze zostanę ale tylko na chwilkę
-Nooo dobrzee ale teraz chodź tu do mnie.
Podeszłaś do Harrego on ciebie złapał i przyciągnął do siebie.Zaczął składać na twoich ustach krótkie pocałunki które przeistoczały się w namiętną walkę waszych języków.Hazza położył się na tobie nie przerywając pocałunku.Wtedy gdy wasze języki toczyły dziki taniec do pokoju weszli chłopacy i [I.T.P] zrobili to po cichutku żebyście ich nie usłyszeli.Podeszli do was i zaczeli wam robić zdjęcia. Nie mogli powstrzymać śmiechu. Oderwaliście sie od siebie i rzuciliście w przyjaciół poduszkami.Zaczęłaś ganiać Tomlinsona po całym domu bo wstawił zdjęcia na twitter'a. Po godzinej bitwie na poduszki zjedliście śniadanie. I reszte dnia przebyliśce na plaży.Te 3 tygonie mineły ci bardzo szybko przy boku zajebistych przyjaciół i ukochanego chłopaka.
Po 2 miesiącach kupiliście dom w którym mieszkała wasza 7-demka.Po pewnym czasie Harry ci się oświadczył i czekaliście na narodziny waszego dziecka.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz