wtorek, 7 maja 2013

#Zayn


Sorka że tak długo nie pisałam .... W tym Imaginie jest DUŻO WULGARYZMU !!!! xxx 
Czytasz ? Komętuj błagam.. Mam nadzieje że bedzie się podobał :) ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Jesteś z Zaynem od roku.Bardzo się kochacie.. Bywają kłótnie ale zaraz odrazu się godzcice. Jednak jest u niego jedna rzecz która ci bardzo przeszkadza... On pali papierosy bardzo cię to denerwuje. Prosiłaś już go oto żeby żucił palenie on powiedział że rzuci ale jakoś mu to nie wychodzi bo dalej pali.
Obudziłaś sie chciałaś się przytulić do Zayna ale prawe byś zleciała z łóżka ponieważ go tam nie było. Odrazu pomyślałaś że stoi na balkonie i pali te zajebane szlugi. Wstałaś z łóżka założyłaś kapcie i szlafrok. I zeszłaś na dół. Gdy weszłaś do kuchni nie mogłaś powiedzieć żadnego słowa cała kuchnia była w mące jajkach po blatach i podłogach było porozlewane mleko byłaś zła na maxa.
-Kurwa kto to zrobił!? - Wydarłaś się na cały dom.
-Oooo Cześć [zdrobniale T.I] - Powiedzieli Louis,Harry,Liam,Niall wszyscy razem.
-Gdzie jest Zayn??!!-Krzyknełaś na nich a oni aż tak się przestraszyli że odskoczyli.Nagle usłyszałaś jak drzwi wejściowe się otwierają zobaczyłaś Zayna z dwoma wielkimi siatami gdy wszedł do kuchni upuścił siatki i niewiedział co powiedzieć.
- Kurwa co wy zrbiliście  mieliście tylko siedzieć i czekać aż wróce... a co ja kurwa tu zostałem  burdel!!! - Powiedział wściekły Zayn
-Przepraszamy ale to Niall zaczoł - Powiedzaił Lou
-Tak ja kurwa to Harry nie zwinajcie winy na mnie!!. To Liam zaczoł tą zabawę -  Krzyknoł Harry.
- No pojebało cię !!? - Krzyknoł liam i popchnął Harrego. Zaczeli się kłócić i krzyczeć na cały dom.
- Dosyć kurwa!!! - Krzyknełaś zła - Do mnie !! - dodałaś.
Wszyscy natomiast się ucichli i szybkim krokiem dodeszli do ciebie.. a Zayn uważnie się tobie przyglądał i przygryzał dolną wargę.
- Za to co wyżądziliście w kuchni sprzątacie całyyy dom!!-powiedziałaś
On spojrzeli na ciebie swoimi słodkimi oczkami. Oni myśleli że wezną cie na litość.
-Na mnie to nie działa !!-opwiedziałaś oschle
-No proszę [T.I] zlituj się nad nami - powiedział lou klękając na kolana.
-Nie ma mowy!! Już do roboty !!! Cały dom Jasne ?!! - Krzyknełaś... Była na prawdę wkurwiona
- Jasneee- Powiedzieli wszyscy.
Chłopacy poszli po  różne rzeczy potrzebne do sprzatania domu.
W tym czasie stałaś z Zaynem na dole. On podszedł do ciebie położył swoie rece na twojej tali i bez zgody wpił się w twoje usta... Oddałaś pocałunek. Całowaliście się dobre 5 minut. Gdy z niechęcią się odsuneliście Zayn zaczoł.
-Przepraszam kotek to moja wina nie potrzebnie ich wpuszczałem poprosiłem żeby cicho byli bo ty śpisz i żeby czekali na mnie bo jade do sklepu po jedznie bo co zostałem w lodówce to mleko i jajka.... Na serio przepraszam ja niewie... - przerwałaś mu pocałunkiem.
-Ojjj dobra nie gadaj tyle po prostu mają nauczkę.. i chociaż bedziemy mieli czysty dom heheh - powiedziałaś ukazując swoje słodkie dołeczki.
- No fakte heheh Kocham Cię skarbie - Złożył na twoich ustach któtki pocałunek. Wtedy jakoś dziwnie się poczułam i odrazu pobiegłam do łazienki trzaskając drzwiami. Podbiegłam szybko do muszli kolzetowej xD i wymiotowałam.. Gdy skończyłam wymiotować połukałam twarz i wszyszłam z łazienki. Zchodziłam po chodach bardzo powoli ponieważ kręciło mi się w głowe kiedy byłam już przy Zaynie dziwnie się poczułam i zemdlałam.
~~ 2 GODZINY PÓŹNIEJ ~~
Otworzyłam lekko oczy i ujżałam  chłopaków którzy kręcili się po pokoju i Zazyna który rozmawiał z lekarzem.Był bardzo smutyn,zdenerwowany i przestraszony. Kiedy lekarz już poszedł Zayn zobaczył mnie że otworzyłam oczy i podbiegł do mnie z chłopakami mieli  megaa uśmiechyy na twarzy.
-Kochanie czemu nam a raczej mi nie powiedziałaś o tym ???
-Ale oczym ty mówisz ??? - Zapytałaś bardzo zdziwiona
-No że jestes w ciąży - pwiedzieli wszyscy urawowani.
W tej chwili twarz ci obladła a po twoim policzku słpywała łza.
-Kotek co się stało czemu ty płaczesz ?? - Zapytał Zayn troszkę zmieszany.
-Będziemy mieli dziecko! Przeciez ty masz karierę ja ci bede przeszkadzać rozumiesz!? Niechcem go! - powiedziałaś a wtedy potok łez spływał po twoich policzkach.
-Skarbie oczym ty mówisz!? Ja się ciesze że bedziemy mieli dziecko... Skarbie nigdy w życi mi nie bedziesz przeszkadzać i chcesz te dziecko - Powiedział i otarł twoje łzy.
-Ale te dziecko bedzie dla nas koło.. - Nie dokończyłaś bo Harry ci przerwał
-Trzeba było się nie pieprzyć - powiedział Harry z głupim uśmieszkiem na twarzy.
-Zamknij się padalcu- Powiedziałś zła i rzuciłaś w niego poduszką dostał prosto w twarz.Krzyknoł z bólu
-AAAAŁAAA za co to ?!!
-Za nie winność cipko - powiedziałaś i zaczełaś się śmać.
-Ranisz kobieto!- ospowiedział
- Dom posprzątany!!!!??? - Zapytałaś ich.
Oni przestraszeni szybko się zerwali i poszli dalej sprzatać.
-Kochanie to nie bedzie żaden kołopot kocham cię i naszego bobaska którego nosisz już 3 miesiące w sobie... Kocham cię i chcem mieć te dziecko bardzo więc cię prosze nie rób żadnych głupot bo bardzo was kocham dobrze??-zapytał grzecznie przy tym się uśmeichając
- Tak skarbie Kocham cię a raczej was.  - Odparłaś i spojrzałaś na brzdzuch i lekko pogładziłaś go dłonią.. Zayn położył swoją dłoń na twoją uśmiechneliście się.
Ale obiecaj mi jedno!. Że przstaniesz palić!
-Obiecuje skarbie - powiedział i lekko wpił sie w twoje słodkie malinowe ustaaa....
~~ 4 Miesiące później ~~
Przyszłaś z sapceru rozebrałaś się i udałaś się do kuchni coś zjeść.Wziełaś parówkę xD barlinkę bo na to miałaś ochotę i poszłaś poszukac Zayna.
-Zayn?? - Krzyknełaś ale nikt ci nie odpowiedział. Weszłas do salonu nikogo nie ma, weszłaś do łazienki nikogo nie ma. Odrazu sobie pomyślałaś że jest tylko w jednym miejscu : na balkonie i pali te trutki.Poszłaś do sypialni... weszłaś na balkon zobaczyłaś Zayna który palił papierosy chociaż 4 miesiące temu obiecywał że nie bedzie.Podeszłaś do niego i wyrzuciłaś mu papierose z ręki.
-Co ty kurwa robisz - powiedział ze wściekłością. Nigdy się tak do ciebie nie odzywał.
- Obiecałeś!! Obiecałes mi to dupku!!! Jestem w ciąży truje się tym gównem tak samo jak i ty!!!!  - Krzyknełaś mu porsto w twarz czułaś jak strumień łez spływa ci po policzkach... Następnie strzeliłas go z płaskiej. On złapał się za policzek i wtedy krzyknoł:
-Pojebana jakaś jesteś czy co kurwa wypierdalaj.. Kurwa zawsze masz jakieś humorki a to ci sie nie podoba a to a tamto sramto poprostu mam cię dość !! rozumiesz ! - wykrzyczał ci to w twarz
-Nie wierze przecież jeszcze 4 miesiące tem mówiłeś że mnie kochasz!!. Nienawidze cię. Koniec z nami!!!!!. Później przyjde po rzeczy !!!
- Kochanie przepraszam niechciałem zostań proszę cie Kocham cie, was błagam Przepraszam poniosło mnie.- powiedział ze łazami w oczach. Ty nic nie odpowiedziałaś tylko zbiegłaś na dół ubrałaś się i pobiegłaś do parku usiadłaś na ławce i zaczełaś strasznie płakałaś nie obchodziło cię to że wyszyscy patrzą na ciebie... obchodziło cię to że ojciec twojego dziecka i twój ukochany właśnie cię zranił. Wyciągnełaś telefon z kieszeni i postanowiłaś zadzwonić do swojej przyjaciółki [I.T.P.].
-Hej skarbie co się stało - zapytała dziewczyna
-Hej mogłabym do ciebie wpaść na chwilkę - twój głos coraz bardziej drżał
-Jasne! Sarbie co się stało- zapytała zaniepokojona. Zaczełaś płakać.
-Jak przyjdę to ci wszystko powiem - odparłaś i się rozłączyłaś.Wstałaś z ławki i udałaś się do domu [I.T.P] i Nialla (Niall i [I.T.P] byli razem]. Po 15 minutach byłaś już u swojej przyjaciółki i przyjaciela zadzwoniłaś do drzwi. Otworzyła ci [I.T.P].
-Wchodź skarbie co się stało.. Chodz do salonu - zapytała zaniepokojona.Poszyłyście usiadłyście w na kanapie.
-Nialla nie ma ? - zapytałas
-Jest Jest na górze.. Mów co się stało?
-No bo Zayn... - I opwiedziałaś jej całą historię .. zaczełaś mocniej płakać [I.T.P] ci przytuliła.
-Boże jaki dupek..-Powiedziała ze złością w oczach
-Nialll !!!! - Krzkneła. Po chwili Niall zbiega ze schodów i znalaz się w salonie.
-Boże [T.I] co się stało - zapytał i przytulił cie mocno. [I.T.P] opowiedziała mu wszystko on też był zły i to bardzo.Zpytałaś się niepewnie ich czy możesz u nich zamieszkać na trochę oni bez zastanowienia sie zgodzili. Niall pojechał po twoje ubrania. Po 1godz przyjechał i powiedział że Zayn cały czas płacze chce żebyś wróciła że cię kocha. Trochę szkoda ci go było ale z jednej nie bo obiecywał tak ?! I do tego powiedział że ma nmnie dosyć... Niewiem co mam o tym myśleć kocham go ale za bardzo mnie zranił.
~~ 2 miesiące później ~~
Zayn prawie codziennie przychodzi do nas i chce ze mną gadać lecz ja tego niechcem. Teraz jestem w 9 miesiącu w ciąży już nie mogę się doczekać kiedy urodzę ten mały daje mi na serio w kość. A tak no to jest chłopczyk juz wiem nawet jak bedzie maił na imię długoo się nad tym zastanawiałam... I dałam mu na imię Josh tak bardzo podoba mi sę te imię.[I.T.P] z Niallem bardzo mi pomagaja i opiekują się mnie nie pozwalają mi się wysilać. gdy wstałam zeszłam na dół zobhaczyłam Nialla i [I.T.P] którzy robili śniadanie świetnie sie bawili.
- O hejjj śpiochu już wstałaś - powiedzial Niall z usmiechem
-No wstałam wstałam mały nie dał mi spać heheh - uśmiechnełam się i pogłaskałam brzuch.
- No no kochana rzecież to już 9 miesiąc pewnie chce wyjść na świat hehe - powiedziała twoja przyjaciółka
-Siadaj mała śniadanie - oddał Niall podsuwając ci pod nos talerz naleśników.
-Dziękuje- odpowiedziałaś i zaczełaś jeśc gdy zjadłaś poszłaś z przyjaciółką do salonu oglądałyście jaiś serial.
- A właśnie dzisiaj chłopaki do nas przyjdą - powiedział Niall. A mi uśmiech z twarzy spadł.
-A Zayn tez będzie?? - Zapytałaś
-Takk bedzie - odparł Chyba nie masz nic przeciwko? - dodał.
- Nie no co ty to wasz dom możecie zapraszać kogo chcecie nie? - powiedziałaś
- To dobrze a teraz idzemy się ogarniać bo bedą o 16:00 a jest 15:00 - powiedział i klasnoł w dłonie. Ja i [I.T.P] wstałyśmy z kanapy i powiedziałyśmy równo:
-TAK JEST!!! PANIE GANERALE - po czym we 3 wybuchneliśmy śmiechcem.Poszłam wziełam szybki prysznic założyłam bieliznę, pomarańczowe rurki i czarną buzkę z napisem LOVE ME :). Po czym zrobiłam lekki makijaż. I zeszłam na dół [I.T.P] i Niall już tam czekali. Po jakiś 5 minutach usłyszeliśmy dzownek ja poszłam szybko do kuchni a Niall otworzł drzwi. Usłyszłam śmiech Lou, Harrego, Liama, Nialla i [I.T.P] a gdzie śmiech Zayna? Może on na serio mnie kocha na serio nie chciał?? Teraz w sumie mnie za bardzo to nie obchodzi bo mam ważniejsze roblemy nie?!.Wziełam sok pomarańcczowy i z niepewnością poszłam  do slonu. Gdy weszłam cała 4 wstała (Lou,Harry,Liam,Zayn).
-ALe ty ślicznie wyglądasz z tym brzuszkiem - Powiedzał Harry a potem mnie mocno przytulił następnie podeszłam do Liama i Lou. Do Zayna nie podeszłam. Siedzieliśmy rozmawialiśmy cały czas czułam wzrok Zayna na sobie  popatrzałam na niego i bardzo szkoda mi się go zrobiło widziałam że sie bardzo zmienił jest bardzo chudy ma czerwone i podpuchnięte oczy od płakania.Z takiego se myślenia wyrwał mnie Harry..
-Mogę dotknąć? - zapytał i sie uśmiechnoł
-No pewnie...
Gdy Harry dotknoł moge brzucha poczułam straszny ból poczułam że jestem mokra i miałam rację wody mi odeszły.
-Ja rodzę! - Krzyknełam wszyscy sie zerwali z kanapy po czym Zayn rzekł:
-Przecież masz termin za 2 tygodnie!
-No ale widzisz dziecko chce wyjść szybciej!
[I.T.P] poleciała szybko po torbę z ubraniami a Zayn i Harry prowadzili mnie do samochodu a Niall i Liam szyli za mnami. Przy samochodzie Lou Harry i Zayn zaczeli się kłócić kto bedzie prowadzić wogóle o mnie zapomnieli.
-Kurwa ja rodze wy kółucicie sie kto bedzie prowadził!! - krzyknełaś..
Wkońcu za kierownicę wsiadł Lou.. Koło mnie siedział Zayn który trzymał mnie za rękę po drugiej stronie [I.T.P] a styłu Niall i Harry bo Liam siedział sprzodu. Dojechaliśmy do szpitala chłopacy wzieli mnie na ręcę i pobiegli do byle jakigo lekarza powiedzieli że rodzę. Lekarze posadzili mnie na wózek i szybko pojechali na porodówkę. Cała szóstka siedziała na korytarz i chodzili w ta i spowrtem.
~~ 5 gdzin później ~~
Wszyscy siedzieli na korytarzu. Nagle Zayn zobaczył lekarza wychodzącego z porodówki szybko do nigo podleciał..
-Panie doktorze co z mojim dziecki?!! i [T.I]?! - zapytal strasznie zdenerwowany.
-Wszystko wporządku możecie wejść do pani [I.T] tylko nie za długo bo jest strasznie zmęczona.. A i ma pan ślicznego synka- Lekarz polepał Zayna po ramieniu ten szczęśliwy aż skoczył z radości. Zawołał wszytkich i poszli do sali.
~~ Prespektywa Zayna ~~
Naprawdę czółem do siebie ienawiść pozwoliłem kobiecie która kocham nad życie odejść.. Niewiem co mnie wzieło na te słowa wykrzyczałem je pod wpływem zdenerwowania..... Przez 2 tygodnie niewychodziłem z domu nic nie jadłem nie piłem cały czas siedziałem na łóżku płacząc.Później przchodziłem do [T.I] ale ona niechciała mnie widzieć.. Bardzo chcę żeby mi wybaczyła na serio Kocham ją nikogo innego. Jest dla mnie tlenem a przecież bez telenu nie możena żyć?. Poszedłem wraz z chłopakami i [I.T.P] do sali w której leżała moja ukochana.Gdy weszłem łzy zaczeły mi spływać po policzkach to był przepiekny widok zobaczyć moją ukochaną z naszym synkiem. Podeszliśmy do niej ja usiadłem koło niej na krześle a chłopacy i [I.T.P] słatła z nimi.Zpaytałem mojej ukochaniej:
-Mogę?
-Oczywiście przecież to twój syn - odpowiedziała z uśmiechem na twarzy.. Wziełem chłopaczyka na rączki boże jaki on słodki tak strasznie podbny do mnie ale oczy miał po [T.I].
-Jak damy mu na imię??- zapytałem cicho
-Josh - odpowiedziała i słodko się uśmiechneła.
-ŚLICZNIE <3.
Podałem dziecko [I.T.P] ponieważ chciała potrzymać swojego chceśniaka.Staleni w kółko i zaczeli się przyglądac małemy Joshowi. Wtedy ja powiedziałem do [T.I]:
-Jesteś moim telenem a bez tlenu nie można żyć kochanie proszę cię wybacz mi na serio ja niechciałem za bardzo mnie ponisło. Kocham Cię bardzo mocno chcę z tobą być chcem wychowywać razem z tobą naszego synka. Błagam cie tylko daj mi drugą sznase Przepraszam - powiedziałem i uknęłem na jedno kolazno wyjmując z kieszeni czerwone pódełeczko.
~~ Koniec persektywy Zayna ~~
Wszycy momętalnie popatrzeli na nas. Miałam łzy w oczach tak bardzo go kochałam tak strasznie mocno.
-KOCHAM CIĘ bardzo więc chcem się zapytać Czy zostaniesz panią Malik i uszczęsliwisz mnie najszczęśliwszym facetem na świecie?I czy mi wybaczysz? - zaptytał patrząc ci prosto w oczy. Odrazu się popłakałam nie mogłam wymówić ani jednego słowa wieć kiwnełam dw razy głową "TAK". Zayn mnie wtedy mocno przytulił i wpił się w moje usta. Wszyscy zaczeli nam klaskać i mówić tego typu słowa "Bravooo" lub "Nareszcie". Po tygodniu wyszłam ze szpitala.
~~ 2 miesiące temu ~~
Właśnie z Zaynem jestem po ślubie. Bardzo dobrze się nam układa wogóle się nie kłócimy kochamy się bardzo i Zayn przestał palić jestem z tego powodó bardzo szczęśliwa. Siedzimy teraz we 7. Nie dawno [I.T.P] dowiedziąła się że jest w 3 miesiącu ciąży Niall brdzo się  się cieszy że zostanie ojcem bardzo się  o nią troszyczy. Jesteśmy bardzo szczęśliwi szyscy że mamy taka wspaniałam rodzinę.


THE END.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz